Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Asiunia   Jedzenie jako nagroda?
2

Jedzenie jako nagroda?

Na stronie Chwili dla Ciebie można podyskutować o tym czy poprawianie sobie humoru jedzeniem jest w porządku czy nie. Coż różne sprawy mogą stać się problemami gdy nie ma prawdziwych.
Jedzenie jest potrzebą fizjologiczną jak sen, bez jedzenia człowiek nie przeżyje. Człowiek potrzebuje glukozy, aminokwasów egzogennych, tłuszczy, witamin, biogenów oraz różnych substancji roslinnych regulujących zdrowie jak przecwiutleniacze, wspomagacze metabolizmu jak kapsaicyna czy wspomagaczy układu odpornościowego jak allicyna i siarczan allilu, tych substancji jest wiele. Jedne sie wzajemnie wzmacniają, inne osłabiaja swoje działanie. Jedzą zróżnicowane posiłki dostarczamy wszystkiego w odpowiednich proporcjach. Bez regularnych dostaw tych związków chemicznych nasz emtabolizm jest rozregulowany, a zdrowie szwankuje.
Czy jednak jedzenie może byc uznawane za nagrodę lub pocieszenie? Czemu nie, jedzenie to przyjemność. Zmysł smaku to jednen z 6 zmysłów dzięki, którym możemy funkcjonować. Tak jak zmysł równowagi pozwala nam sie poruszać, słuch komunikować sie i identyfikować bodźce dźwiekowe, wzrok orientować się w przestrzeni, rozpoznawać ludzie, zwierzęta, rosliny, zdobywac jedzenie, identyfikować zagrożenie itd. węch określić czy cos nadaje sie do jedzenia czy nie, czy coś zagraża czy nie np. dym to mozliwość pożaru, czucia pozwala określić dotyk, strukturę przedmiotów, posługiwać się narzędziami, określić temepraturę otoczenia itd. tak samo smak pozwala nam określić czy cos jest jadalne czy nie. Smak należy do zmysłów, rozróżniamy 5 smaków: słodki z receptorami na końcu języka, słony po bokach bliżej końca, kwaśny po bokach bliżej nasady, a słony u nasady,ostry odczuwany jest na całej powierzchni języka, smaki potraw to suma tych 5 smaków w różnych proporcjach, niektórzy rozróżniają smak glutaminiamnu sodu, ale osobiscie nie zaznałam. W czasie jedzenia substancje smakowe czyli związki chemiczne zawarte w jedzeniu rozpuszczaja się w slinie, na powierzchni języka są kubki smakowe otoczone komórkami podstawowymi z komora smakową w środku w komorze jest nerw, jego zakończenie wystaje przez otwór smakowy, substancje rozpuszczone w slinie podrażniają nerw smakowy, jest depolaryzacja błony komórkowej i generacja impulsu, przy powstawaniu smaku bierze udział 3,5-cykliczny adenozynomonofosforan cAMP-neuroprzekaźnik, przpowstaniu smaku słodkiego zamyka on kanały potasowe, przy smaku słonym jest napływ jonów sodu do wnętrza komórki, gorzki to również zamykanie kanałów K+ lub hamowanie cAMP, kwaśny to zamykanie kanałów K+ lub napływ jonów wodoru, smak ostry to podrażnienie receptorów bólowych, jednak nie ma nieprzyjemnych wrażeń bólowych tylko czujemy ostrość. Kubki smakowe są w brodawkach smakowych języka, brodawki smakowe sa grzybiaste, okolone i lisciaste, nitkowate nie maja kubków. Tak więc zmysł smaku jest jednym z naszych zmysłów wrażliwych na bodźce zewnętrzne, zmysły nie służą tylko poruszaniu się w świecie, ale też dostarczają wrażeń estetycznych i przyjemności. Tak jak lubimy piekne widoki, obrazy, kwiaty, rzeźby, zdjęcia, krajobrazy, rośliny, wierzęta korzystając ze zmysłu wzroku, lubimy sluchać muzyki, spiewu ptaków orzystając ze zmysłu słuchu, lubimy zapach kwiatów, perfum, aromatoterapia jest uznana metodą leczniczą a wykorzystuje zmysł węchu, jak opalanie, kapiele, masaże, miękki materac w łózku działają na zmysł dotyku, to dlaczego zmysł smaku ma być traktowany jako cos gorszego też należy do zmysłów i jest ściśle związany ze zmysłem węchu, tym zmysłem odbierany smak miętowy, który ma wiele podsmaków.
Przyjemne jest to co potrzebne nam do przeżycia, ciepło, czyli odpowiednia temperatura, odpowiednie powierzchnie, czyli takie, które nie czynia krzywdy np. miekkie powierzchnie, łagodne krawędzie są przyjemne, miłe zapachy sa miłe bo nie robią krzywdy, szkodliwe rzeczy śmierdzą, tak samo smaki, smakuje nam to czego potrzebujemy, takie jedzenie nam smakuje na jakie organizm ma zapotrzebowanie. Smak daje zmysłową przyjemność, możemy z niej korzystać, jeśli nie tracimy na jedzenie wszystkich pieniędzy, rachunki mamy opłacone, dzieci nakarmione, domyte, z pełnym zestawem podręczników i przyborów szkolnych, w czystym, zadbanym domu cały niezbędnik mebli i sprzętów to dlaczego za pozostałe pieniądze mamy nie przekąsić czegos slodkiego? Dlaczego mamy sie ograniczać?
W artykule pojawiła sie kwestia nadwagi, to kwestia braku ruchu, a i tak osoby z genetyczną sklonnościa będą tyły na listku salaty, a osoby genetycznie  szczupłe zostaną szczupłe na diecie złozonej z czipsów i koli. To kwestia genów jak kolor włosów czy wzrost. Ludzie są rózni: wysocy, niscy, blondyni, bruneci, matematycy, poloniści trzeba sie pogodzic z tym, że są chudzi i grubi, nie jestesmy swoimi klonami. Każdy powinien jesć to co lubi, nie można sie katować dietami, jesli jest możliwość sprawienia sobie drobnej radości to warto to zrobić, nie mozna sugerować się wyglądem tylko gustem.
Jedzenie może byc nagrodą i pocieszeniem tak jak inne zmysłowe przyjemności.
Ten wpis czytano 1035 razy.
Dziękuję za pięknego gifa:) I tak lepsze to niż alkohol, który nie tylko niszczy wątrobę, ale zmienia zachowania na agresywne, zmienia postrzeganie świata, jest przyczyna wypadków. Jedzenie i tak jest najbezpieczniejszym nałogiem:) Pozdrawiam serdecznie:)
Asiunia - Niedziela, 18 Styczeń 2015 15:48
"...czy poprawianie sobie humoru jedzeniem jest w porządku czy nie."

Myślę, że jak człowiek ma to pod kontrolą to OK - od czasu do czasu.

Ale tzw. "zajadanie problemów", polegające na tym, że osoba tłumi w ten sposób emocje i rozładowuje stres, to jedzenie kompulsywne. Dochodzi do sytuacji, w których automatyczną reakcją na stan podwyższonego napięcia czy lęku staje się jedzenie, które wydaje się pełnić rolę "narkotyku" pozwalającego zapomnieć o nieprzyjemnych przeżyciach, uczuciach czy ważnych decyzjach do podjęcia. Po sesjach kompulsywnego obżarstwa osoba odczuwa często poczucie winy spowodowane nie tylko samymi napadami, ale także wynikającymi z nich problemami natury zdrowotnej.
++
iluka - Niedziela, 18 Styczeń 2015 13:18
Odsłon: 763723
Asiunia
Mam licencjat z biologii i mgr z ochrony środowiska specjalność biologia środowiska na UJ, chciałabym podzielić się wiedzą, którą przekazali mi moi wykładowcy.
<< Grudzień 2019 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »