Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Asiunia   żałoba u zwierząt
2

żałoba u zwierząt

Do tego wpisu zainspirował mnie astykuł ,,Żałoba w świecie zwierząt''. Przypomniały mi się 2 historie zwierząt domowych oplakujących swoich państwa.
Pierwsza historia dotyczy Dżoka, czarnego kundelka, który przez rok czekał na swojego pana na Rondzie Grunwaldzkim, pies był swiadkiem ataku serca swego pana, który zmarł w karetce, Dżok czekał na niego rok, kręcąc się po Rondzie, ludzie zbudowali mu budę, przynosili jedzenie i koce. Dzok nie był kłopotliwy, nie utrudniał ruchu drogowego, uważał na pojazdy. Dzok spędził rok od jesieni 1991 r do czerwca 1993 r kiedy przerażony wybuchami petard w czasie Wianków uciekł za karmiącą go Marią Miller do jej mieszkania, ale nie pozwolił załozyc sobie obrozy, w 98 pani zmarła, chciano zabrać Dżoka do hotelu dla zwierząt, ale uciekł, zginął na torach kolejowych. Pochowano go na terenie schroniska. Mieszkańcy Krakowa, media, sławne osoby m. in.  Zbigniew Wodecki, Jerzy Połomski i Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wyegzekwowali na Władzach Miasta budowę pomnika, który wykonał najlepsze rzeźbiarz krakowski Bolesław Chromy, pomnik odsłonił owczarek niemiecki Kety 26 maja 2001 r.http://www.mmkrakow.pl/381998/dzok-pies-wierny-az-do-smierci-wideo-zdjecia Kraków pomnik Psa Dżoka
http://kolumber.pl/photos/show/golist:2799/page:2
Druga historia dotyczy Piksi i Diksi, 10-letniego wtedy psa i 4-letniego kota, które codziennie czekały na przystanku na swojego pana, kiedy ten jeździł na grzyby, pewnego razu właścieciel dostał w lesie zawału, zwierzęta przez ponad tydzień spały na przystanku czekając na ukochanego pana. miało to miejsce w Swornychgaci. Nie wiadomo co się z nimi stało, mieszkańcy miejscowości twierdzili, że wystarczyło zawołać a zwierzaki szły za ludżmi Pies i kot czekają na zmarłego właściciela. Na przystanku
http://pudelekx.pl/pies-i-kot-czekaja-na-zmarlego-wlasciciela-na-przystanku-13527
Te historie pokazują jak bardzo zwierzęta są do nas przywiązane, jak bardzo na skochają. Warto wybrać się zobaczyć Pomnik psa Dżoka i pomysleć przez chwile o przyjaźni i bezwarunkowej miłości, ktorą daja nam zwierzęta, szanujmy naszych braci mniejszych i pomagajmy im, a spotkamy się z wdzięcznością, z jaką nie spotkalibysmy się nigdzie indziej.
Ten wpis czytano 1129 razy.
Dziekuje, że Ci się podobało:) Też mnie to wzrusza, zwierzęta potrafią kochać bardziej niż jakikolwiek człowiek, nie oceniają, akceptują pana takiego jakim jest. Zasługują na nasza miłość i szacunek, nie wiem co się stało z Piksi i Diksi, jeśli ktoś wie proszę napisać. Żal mi Dżoka, zasłużył na pomnik i pamięć. Pozdrawiam serdecznie.
Asiunia - Sobota, 08 Listopad 2014 10:46
Znam dobrze te historie, a jednak znowu się wzruszyłam. Dziękuję Ci za ich przypomnienie.
iluka - Piątek, 07 Listopad 2014 22:16
Odsłon: 769438
Asiunia
Mam licencjat z biologii i mgr z ochrony środowiska specjalność biologia środowiska na UJ, chciałabym podzielić się wiedzą, którą przekazali mi moi wykładowcy.
<< Grudzień 2019 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »