Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Asiunia   Kocia miłość
4

Kocia miłość

Już od pół roku mam przyjemność karmić bezdomne koty, których właścicielka zmarła, codziennie, bez względu na pogodę. Przez ten czas przywiązaliśmy się do siebie i polubiliśmy. Koty ocierają się o nogi, pozwalają brać na ręce, mrucza, gruchają, gdy je głaskam. 16-letnia kotka przynosi czasem myszy, nie wiem czy mnie jako oznakę wdzięczności czy swojemu 1,5-rocznemu synowi. do dokarmianych kotów przychodza inne z całej okolicy, pewnie przychodzą do kotki, ale tez ocieraja się o mnie, mrucza i dają głaskać. Na przełomie sierpnia i września wyrwałam jednemu z kocurów kleszcza. Koty równiez ocierają się o siebie, liżą się po pyszczkach, tulą i wąchają. Po zjedzeniu, daje im czas na spokojny posiłek, bawię się z nimi, tulę je i głaskam. Gdy wracam do domu one odprowadzają je, czasem jeden, czasem oba, czasem wszystkie. Koty równiez czekaja na mnie 80 m. przed domem, jak widzą, że idę biegną w moja stronę, rozkładają się przede mną i łaszą.
Mieszkaja w stodole, gdzie brama jest zamknięta, ale w dole drzwi są oderwane deski, by nie dostały sie tam bezpańskie psy wejście jest zastawione płytkami chodnikowymi i innymi materiałami używanymi w domu. Zostało tylko małe przejście, w które zmieści się kot. Najpierw daję im podrobiony chleb z pasztetem, kiełbasę, wąrtróbkę, żołądki, pasztet, kaszankę, mięso wieprzowe (mnie mięso nie jest potrzebne do życia, im tak). Niedokończone skórki i resztki wrzucam do stodoły, tak daleko by psy nie dostały (psy nie należą do zmarłej pani, ludzie je wyrzucili, psa tej pani zabrała córka). w stodole spadkobiercy działki (mieszkający i pracujący daleko stąd) zostawili im kołderkę i stare ubrania i pościel, gdzie maja legowisko do spania. Obok sa pola uprawne, gdzie znajdą myszy i inne gryzonie. Ja również je odrobaczam Vermoxem i lekiem na tasiemce.
Chciałam zabrać kocurka, po nakarmieniu udało mi się włożyc go do transportera. Sam odprowadził mnie jakieś 80 m, jego mama poszła do stodoły, tam jest duże podwórko, karmię je przed domem, stodoła jest w głębi podwórka. Gdy przeszliśmy te 80 m, wsadziłam go do transportera, odeszłam jeszcze ok. 3 m. patrzę a tu jego mama leci za mną. Raz go wzięłam, uciekł, ona go bardziej pilnuje. Wypuściłam go. Oba usiadły na poboczu, wąchały się i lizały po pyszczkach, jak całujący sie ludzie, usiedli przodem do siebie. Potem ona podeszła do mnie, dąła sie wziąść za ręce z wdzięczności, że go jej oddałam. Z licznego miotu on jej został, pozostałym kotom krewni zmarłej znaleźli domy. Trzeba zabrać teraz oba koty, matke i syna.
Te mądre i kochające zwierzątka zasłużyły na lepszy los.
Ten wpis czytano 683 razy.
Dziękuję za pieknego koteczka:) Pozdrawiam serdecznie:)
Asiunia - Niedziela, 06 Marzec 2016 11:45
kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0405 +++
Bogdan Golus - Niedziela, 06 Marzec 2016 08:13
Mam problem z kopiowaniem zdjęć do pola tekstowego:) Cieszę się, że teksty Ci sie podobają:) Pozdrawiam serdecznie:) I dziękuję za dobrą ocenkę:)
Asiunia - Środa, 02 Marzec 2016 19:55
Pani Asi sa super blogi i czesto zaglądam i czekam na następny , ale nigdy nie mogę sie doczekać blogu z gifami czy fotkami a jak bardzo bym chciał pragnął zeby chociaz jeden był taki kolorowy z obrazkami gifami w temaciePani asiu nie gify obrazki w komentarzu a niech w blogu będą SORY bloga nie oceniam . A tak cichaczem daję 4 ++++++++++++++ pozdro
.Kamil - Środa, 02 Marzec 2016 17:44
Odsłon: 730153
Asiunia
Mam licencjat z biologii i mgr z ochrony środowiska specjalność biologia środowiska na UJ, chciałabym podzielić się wiedzą, którą przekazali mi moi wykładowcy.
<< Wrzesień 2019 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
       
zobacz wszystkie wpisy »