Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Asiunia   Spór o dziurę ozonową
0

Spór o dziurę ozonową

Tym razem opiszę kontrowersyjne zjawisko jakim jest dziura ozonowa, kontrowersyjne dlatego, że pomimo paniki jaka wywołuje u niektórych osób ma tez dobre strony.
Najważniejszą zaletą tego zjawiska jest sprawniejsza synteza witaminy D3. wiemy, że warstwa ozonowa zatrzymuje promieniowanie UV, wiemy, że UVB jest odpowiedzialne za syntezę witaminy D3, fale dlugości 290-310 nm inicjują syntezę tej witaminy w skórze. Do 90%, najnowsze źródła podają, że 100% zapotrzebowania na tę witaminę jest zaspokajane dzięki syntezie skórnej. Witamina D odpowiada za wchłanianie wapnia i fosforu, tym samym za gospodarke węglowodanami, regulację cisnienia tętniczego krwi, regulacje pracy serca, mięśni, układu nerwowego. Najnowsze badania zaliczają witamine D do hormonów. Tak jak do produkcji hormonów tarfczycy potrzebujemy jodu, tak do syntezy witaminy D potrzebujemy UVB. Optymalna długośc fali dla syntezy witaminy D wynosi 297 nm, do Ziemi dociera światło o dł fali od 300 do 800 nm, czyli pasmo powyżej optimum. Zanik ozonu spowoduje dotarcie długości fal zatrzymywanych przez ozon, w tym długości optymalnej dla syntezy skórnej wit. D3-297 nm. Intensywniejsze promieniowanie UV skróci czas syntezy tej witaminy, dziś całe dnie spędzamy w pracy lub szkole, nie zawsze trafiamy na piekna pogodę w czasie urlopu, więc ok. 90% Polaków ma niedobory witaminy D. Gdyby natężenie bylo większe skróciłby się czas syntezy i moznaby było zaspokoić zapotrzebowanie np. wystawiając ręce i nogi w czasie przerwy sniadaniowej. Teraz w naszej strefie klimatycznej potrzeba minimum pół godziny dla nieopalonej osoby. dodatkowo tylko 5% docierającego pasma UV to UVB, spadek ilości ozonu zwiekszy jego udział. Wydłuzy sie także okres syntezy witainy D, dziś w Polsce to czas od marca do września jeśli pogoda dopisze, zwykle w marcu jest zbyt zimno, ale mógłby się  wydłużyc ten czas o październik i listopad, które moga byc ciepłe. Tak samo na wyższych szerokościach geograficznych.  
Niektórzy uważaja, że promieniowanie słoneczne może powodować raka, ale czerniak, podobnie jak inne nowotwory występuje u osób z niedoborem witaminy D, która chroni przed nowotworami piersi, jelit, krtanii, płuc, prostaty, szyjki macicy. witamina D zwieksza też szansę na wyleczenie raka piersi.
 Czerniak nie wsytępuje w krajach, gdzie ludzie sa cały czas narażeni na silne światło sloneczne, ale w krajach o duzym zachmurzeniu, które mają krótkotrwałe i rzadkie, ale intensywne kontakty ze słońcem, tlumaczy to zjawisko hormezy, niskie lub długotrwałe ekspozycje na czynniki toksyczne ma korzystne działanie. Człowiek wytwarza melaninę, zwierzęta mają sierść, u nich w sierści zachodzi synteza witaminy D, natomiast futro zatrzymuje UVB. Ponadto istnieje odpowiedź immunologiczna i odpowiedź na poziomie molekularnym. Uszkodzenia komórek powodują zwiększona aktywność enzymów naprawczych, astres radiacyjny dehydratacyjnych, co powoduje sprawniejszą naprawę uszkodzeń, nie tylko słonecznych, ale i wywołanych wiekiem, spontanicznymi pomyłkami w czasie replikacji DNA, chemikaliami, czy promieniowaniem radioaktywnym. Podobnie oparzenie słoneczne to reakcja obronna, jest to stan zapalny, którego celem jest zniszczenie uszkodzonych komórek, przeciez reakcja immunologiczna niszczy komórki uszkodzone nie tylko słońcem, ale i innymi czynnikami: pestycydami, lakierami, farbami (wiele z nich jest rakotwórczych, a skóra jest organem o największym kontakcie z róznymi czynnikami). Również UV może zabić komórkę z inicjacją nowotworu spowodowana np. pestycydem albo jakimś rozpuszczalnikiem. Oczywiście pęcherze mogą stanowić zagrożenie jako wrota zakażenia, ale wystarcy ubranie by do tego nie dopuscić, czas syntezy witaminy D sie skróci, a melanina będzie chronic w dalszym ciągu.
Pamiętajmy, że przed nadmairem UV zwierzęta chroni futro, nas ubranie, wlosy, szkło, nawet pogrubiona skóra na stopach i dloniach.
Również rosliny radzą sobie ze stresem radiacyjnym, czyli stres spowodowany nadmiarem światła. Miejscem uszkodzeń słonecznych jest centrum reakcji PSII, gdzie białko D1 uczestniczy w przekazywaniu energii, daje to zaburzenia transportu e- i fotoinaktywację PSII, tu nadmiar energii jest usuwany na drodze fluorescencji i rozproszony jest jako ciepło, nagromadzenie H+ w pęcherzyku tylokaidu związane z wysyceniem pobierania H+ do redukcji NADP+ daje zakwaszenie błony tylokaidu i jest rozproszony w cyklu ksantofilowym. Cykl ten zachodzi w blonach tylokaidu, polega na odwracalnej przemianie wiolaksantyny przez enteroksantynę do zeaksantyny, rosliny w ciemności lub słabym świetle mają dużo wiolaksantyny, silne światło daje zakwaszenie wnętrza tylokaidu i przyłaczenie deoksydazy wiolaksantynowej do wewnętrznej pow. błony tylokaidu i daje początek przemianie wiolaksantyny w zeaksantynę. W ciemności jest odrwotna reakcja sterowana przez oksydazę zeaksantyny. wiolaksantyna ma przy pierścieniach jononowych po 1 wiązaniu epokdydowym, które pęka i przyłącza się H+, powstaje cząśteczka H2O, spada stężenie H+ w pęcherzyku. Inny proces redukujący nadmiar E to fotooddychanie. Sline promieniowanie pomimo tych dróg daje powstanie reaktywnych form tlenu, jest stres oksydacyjny, są tlen singletowy, rodnik ponadtlenkowy O2- i nadtlenek wodoru H2O2 i jon hydroksylowy, usuwanie tych form tlenu jest przez układy oksydoredukcyjne, sat u dysmutaza ponadtlenkowa, katalaza, tokoferole, glutation. Mechanizmy dostosowania to adaptacja do warunków silnego światła, pogrubieniu kutikuli, syntezie i nagromadzeniu antocyjanów gł. w epidermie, co daje pochłonięcie znacznej ilości energii, zwiększenie ilości barwników ochronnych np. karotenoidów w chloroplastach. Promieniowanie ultrafioletowe zwiększa aktywność peroksydaz, katalaz. Ze wzrostem natężenia UV docierającego do roślin, rośnie synteza związków absorbujących ten zakres promieni, zlokalizowane są w komórkach powierzchniowych części organów, są to np. taniny (polifenole), flawonoidy rozpuszczone w soku komórkowym i różnego typu związki pochodzenia fenolowego, które mają niższe organizmy: sinice i glony. Rosliny zwięskzając syntezę związków absorbujących UV uodparniają się na nie. Rosnie również aktywnośc enzymów dehydratacyjnych. Rośliny z ciepłych stref klimatycznych nikaja szkodliwych natężeń światła przez zmanę kąta ustawienia blaszek liściowych (heliotropizm), zmianę położenia chloroplastó w komóce, związane jest to z ruchem cytoplazmy, wytworzenie różnych struktur na powierzchni organów fotosyntetyzujących np. włosków (do 40% absorbcji światła). Także wiele naszych roślin ma włoski np. ogórecznik. Im więcej związków pochłaniających światło tym roslina odporniejsa na światło, to odpowiedniki naszej melaniny, aktywowane i syntetyzowane sa enzymy dehydratacyjne i inne przeciwutleniacze np. glutation oraz enzymy naprawcze, przeciwutleniacze chronia rpzed wolnymi rodnikami powstałymi nie tylko w wyniku działania UV, ale i promieniotwórczości czy metabolizmu komórkowego, tym samym zmniejszając ryzyko nowotwrów. Wolne rodniki i uszkodzenia DNA powstają we wszystkich komórkach roslin i zwierząt, nadmiar światła powoduje aktywację i zwiększenie intensywności mechanizmów obronnych, które skutkuja zmniejszeniem ryzyka nowotworów. UVB również wpływa na synteze ergokalferolu, witaminy D2 produkowanej przez rosliny i grzyby.
UVB nie przenika przez chmury, jedynie niewielkie jego ilości sa w stanie przeniknąć przez słabe zachmurzenie. Silniejsze światło spowoduje więcej promieni przenikających przez słabe zachmurzenie (prawo Lamberta-Beera), co zmniejsyz zachorowalnośc na krzywicę w najsłabiej nasłonecznionych częściach świata.
UV to nie jest broń wymyslona w XX wieku, ale promieniowanie, które było świadkiem powstania zycia na Ziemi, jego ewolucji, powstania cżlowieka, powstania naszej cywilizacji i kultury. To odwieczne towarzystwo zycia i człowieka, jest z nami od zawsze, gdy w ciągu dnia chodzimy po powierzchni Ziemi załatwiając swoje sprawy, towarzyszy powierzchniowym roslinom i zwierzętom od początku istnienia zycia.
Dziura ozonowa to spadek stężenia ozonu w ozonosferze. Tak naprawdę istnieje kilka dziur ozonowych m. in. nad Antakrtydą czy Asutralią, najwcześniejsze odkryto w latach 70. Od tego czasu zawartość ozonu w tych miejscach i w wielu innych rosła i malała. Oskarża się o to przemysł. Nowoczesne satelity, mierniki UV i cała gama urządzeń pomiarowych jest w stanie to kontrolować, ale to nie znaczy, że dawniej tego zjawiska nie było. Skoro pierwsze satelity wojskowe wystrzelono w laatch 50, a pogodowe w 1960 roku. Mierniki UV powstało stosunkowo niedawno, więc skąd waidomo, że dawniej nie było dziury ozonowej? Skąd wiadomo, że zawartość ozonu nie waha się cyklicznie tak inne parametry naszej planety? Wiemy, że natężenie UV docierającego do Ziemi waha się od zaranie dziejów. Nie wiemy czy wahania ozonu nie są cykliczne gdyż dotąd nie bło mozliwości dokonania pomiaru. Jeden obserwowany wycinek rzeczywistości bez możliwości zweryfikownia całości pobudza wyobraźnię i jest motorem biznesu. Nie wiem czy były jakies badania laboratoryjne potwierdzające działanie freonów na ozon, ich wpływ na ozonosferę pozotaje teorią, w przyrodzie działa bardzo wiele czynników naraz, więc ciężko wyodrębnic jeden, jedyne obiektywne badania to badania laboratoryjne z oddzieleniem pozostałych czynników jak aktywnośc słoneczna. Albo ze stąłym natężeniem działania innych czynników- w przyrodzie wszystko się zmienia. Dopiero takie badania moga potwierdzic lub wykluczyć wpływ freonów. Dzięki komentarzom z portalu Odkrywcy.pl dowidziałam się, że dzira ozonowa nad biegunami to jednak naturalne zjawisko, ozon powstaje pod wpływem UV ze zwykłego tlenu, ale szybko sie rozpada, dlatego w czasie nocy polarnej znaczne ilości O3 rozkłądają się i zimą oraz po niej mamy dziurę ozonową.
Ten wpis czytano 1154 razy.
Odsłon: 731515
Asiunia
Mam licencjat z biologii i mgr z ochrony środowiska specjalność biologia środowiska na UJ, chciałabym podzielić się wiedzą, którą przekazali mi moi wykładowcy.
<< Wrzesień 2019 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
       
zobacz wszystkie wpisy »